biogazownia

Biogazownia nie jest tylko instalacją do produkcji prądu. W komorach fermentacyjnych materia organiczna rozkłada się bez dostępu tlenu, a powstający biogaz, zawierający głównie metan i dwutlenek węgla, może zasilać jednostkę kogeneracyjną produkującą energię elektryczną i ciepło. W biogazowniach rolniczych wykorzystuje się między innymi odchody zwierzęce, produkty rolne i pozostałości z przetwórstwa żywności.

Dla samorządu istotne jest, czy inwestor ma przygotowany nie tylko projekt technologiczny, lecz także lokalizację, źródła substratów, warunki przyłączenia i sposób późniejszego zagospodarowania ciepła. Przykład zakresu prac od przygotowania inwestycji po rozruch i szkolenie obsługi przedstawia oferta https://wpip.pl/greenenergy/biogazownie/. Gmina powinna jednak oceniać przedsięwzięcie przez pryzmat konkretnych parametrów inwestycji oraz jej wpływu na mieszkańców.

Biogazownia zaczyna się od substratów i lokalizacji

Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, czym instalacja będzie zasilana przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat pracy. Ustawa dotycząca biogazowni rolniczych wskazuje między innymi produkty rolne, odchody zwierzęce, produkty uboczne rolnictwa oraz pozostałości z przetwórstwa żywności. Dobór surowca wpływa na technologię, wielkość zbiorników, logistykę i koszty eksploatacji.

Równie ważna jest lokalizacja. Dobra działka powinna mieć odpowiednią powierzchnię, dojazd dla transportu ciężkiego oraz realną możliwość przyłączenia do sieci energetycznej. Jeżeli planowane jest wykorzystanie ciepła, odbiorca powinien znajdować się na tyle blisko, aby budowa ciepłociągu miała ekonomiczne uzasadnienie. Wybór gruntu bez wcześniejszego sprawdzenia tych warunków może przesunąć inwestycję o wiele miesięcy.

Formalności zależą od mocy i rodzaju instalacji

Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji biogazowni rolniczych obejmuje instalacje spełniające określone parametry. Górna granica wynosi 3,5 MW mocy elektrycznej, 10,5 MW mocy cieplnej, 14 mln m³ biogazu rocznie albo 8,4 mln m³ biometanu rocznie. Nie oznacza to jednak, że każda instalacja do tych wartości przechodzi identyczną ścieżkę administracyjną.

Krajowy Punkt Kontaktowy OZE wskazuje, że biogazownia rolnicza powyżej 500 kW wymaga decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Później dochodzą kwestie planistyczne, warunki przyłączenia, pozwolenie na budowę, a po zakończeniu robót odpowiednie procedury związane z użytkowaniem i rejestracją działalności. W przypadku mniejszych instalacji trzeba każdorazowo sprawdzić kwalifikację przedsięwzięcia, ponieważ znaczenie mają również inne cechy projektu i jego lokalizacja.

Dla części biogazowni rolniczych przepisy skracają terminy administracyjne. Szczególny termin na wydanie warunków zabudowy wynosi 65 dni, przy czym rozwiązanie to nie obejmuje między innymi instalacji elektrycznych przekraczających 1 MW. Termin na pozwolenie na budowę dla podmiotów uprawnionych wynosi 45 dni, a dla biogazowni rolniczej o mocy do 2 MW przewidziano 90 dni na określenie warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej.

Koszt inwestycji trzeba liczyć dla konkretnego projektu

Nie istnieje jedna cena biogazowni za kilowat. Źródła branżowe podają dla instalacji około 500 kW poziom około 7 do 10 mln zł, ale inne wyceny dla grupy 50 do 499 kW mieszczą się w szerokim przedziale od 4 do 18 mln zł. Różnica wynika między innymi z technologii, rodzaju substratów, zakresu robót ziemnych, wyposażenia i kosztu przyłączeń.

Do budżetu trzeba doliczyć projekt, formalności, zbiorniki i budynki technologiczne, urządzenia fermentacyjne, jednostkę kogeneracyjną oraz infrastrukturę pomocniczą. Sam koszt przyłączenia może wyraźnie zmienić rachunek, jeżeli działka znajduje się daleko od odpowiedniego punktu sieci. Dlatego podawana przez wykonawcę cena technologii nie powinna być utożsamiana z pełnym kosztem inwestycji.

Czas również ma znaczenie finansowe. Branżowe szacunki wskazują, że od pomysłu do uruchomienia instalacji może minąć około 1,5 do 3 lat. Opóźnienia najczęściej pojawiają się wtedy, gdy dopiero po wyborze działki okazuje się, że brakuje chłonności sieci, lokalnych substratów albo możliwości sprawnego przeprowadzenia procedur planistycznych.

Mieszkańcy mogą korzystać z lokalnego ciepła

Najbardziej widoczną korzyścią dla lokalnej społeczności może być wykorzystanie ciepła powstającego razem z energią elektryczną. KOWR opisuje przykład Michałowa, gdzie z ciepła pochodzącego z biogazowni korzysta 12 podmiotów, a sieć ciepłownicza ma ponad 5 km długości. Zostały do niej podłączone między innymi obiekty publiczne i budynki mieszkalne.

Taki efekt nie pojawia się automatycznie po uruchomieniu biogazowni. Potrzebna jest sieć, odbiorcy o odpowiednim profilu zużycia oraz model rozliczeń, który będzie opłacalny dla obu stron. Dlatego gmina może już na etapie rozmów z inwestorem sprawdzić, czy ciepło zostanie wykorzystane lokalnie, czy pozostanie produktem ubocznym bez odbiorcy.

Drugą korzyścią jest zagospodarowanie lokalnej biomasy i odchodów zwierzęcych. Zamiast transportować część surowców na duże odległości lub magazynować je przez długi czas, można wykorzystać je w lokalnym obiegu energetycznym. Ten argument ma jednak sens tylko wtedy, gdy większość substratów rzeczywiście pochodzi z rozsądnego promienia dostaw.

Zapach i transport trzeba ocenić przed budową

Fermentacja metanowa odbywa się w zamkniętych zbiornikach. Ministerstwo Energii wskazuje, że problemy zapachowe są najczęściej związane z błędami eksploatacyjnymi albo niewłaściwym gospodarowaniem substratami, a nie z samą zasadą działania instalacji. To oznacza, że mieszkańcy powinni pytać nie tylko o reaktor, ale również o sposób rozładunku, magazynowania i zabezpieczenia surowców.

W Polsce nadal nie ma jednego ogólnokrajowego standardu, który w prosty sposób określałby dopuszczalny poziom uciążliwości zapachowej. Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje o dalszych pracach analitycznych nad tym obszarem. Z punktu widzenia gminy szczególnego znaczenia nabierają więc rozwiązania techniczne, warunki zapisane w decyzjach oraz możliwość kontroli eksploatacji po uruchomieniu zakładu.

Transport może być dla mieszkańców bardziej odczuwalny niż sama praca instalacji. Liczba dostaw zależy od mocy biogazowni, rodzaju substratu i jego wilgotności, dlatego inwestor powinien przedstawić rzeczywisty bilans masowy oraz plan tras. Gmina może na tej podstawie ocenić obciążenie lokalnych dróg i wskazać miejsca wymagające dodatkowych zabezpieczeń.

Gmina powinna sprawdzić projekt przed wydaniem zgód

Przed przejściem inwestycji do etapu budowy mieszkańcy i samorząd powinni mieć dostęp do informacji pozwalających ocenić jej codzienne funkcjonowanie. Sama moc elektryczna nie wystarcza, ponieważ o wpływie instalacji na otoczenie decydują także surowce, transport i organizacja eksploatacji.

  • skąd będą pochodzić substraty i w jakich ilościach będą dowożone,
  • którędy będzie prowadzony transport i ile kursów przewidziano,
  • gdzie powstanie punkt przyłączenia do sieci i kto odbierze ciepło,
  • jak zostaną ograniczone zapachy podczas rozładunku i magazynowania,
  • jaka będzie procedura zgłaszania awarii lub uciążliwości po uruchomieniu.

Biogazownie mogą być dla gminy stabilnym źródłem energii i sposobem na lokalne wykorzystanie biomasy, ale efekt dla mieszkańców zależy od jakości przygotowania konkretnego projektu. Najlepiej oceniane inwestycje to te, w których przed rozpoczęciem budowy wiadomo nie tylko, gdzie stanie instalacja, lecz także skąd będzie brała surowiec, którędy pojedzie transport i kto wykorzysta produkowane ciepło.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here